Skip to main content

26.05 ruszy przedsprzedaż (link zostanie przesłany mailowo) | 02.06 zapisy dla wszystkich!

Spędź z nami aktywne wakacje! Zapisz swoje dziecko na półkolonie sportowe i podaruj mu czas pełen ruchu, radości i nowych przyjaźni 🏐

Chcesz mieć w domu małego mistrza? Może lepiej jeszcze chwilę poczekać…

Zdrowy rozwój dziecka
3 minuty

Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej. A kiedy mały Piotruś czy Ania pokazują talent do piłki nożnej, tenisa czy baletu, naturalnie pojawia się myśl: „Mamy tu kolejnego Messiego!” Albo „drugą Serenę Williams!”. Zaczynamy więc szukać najlepszego klubu, najlepszych trenerów i jak największej liczby godzin treningu. Bo im wcześniej zacznie, tym lepiej… prawda?

No właśnie  tu pojawia się problem wczesnej specjalizacji. Czyli skupienia się tylko na jednej dyscyplinie sportu od bardzo młodego wieku. I to może być pułapka. Może Twoje dziecko rzeczywiście zostanie gwiazdą. Ale może też całkowicie stracić radość ze sportu. Mogą pojawić się problemy zdrowotne. Albo okaże się, że tak naprawdę chce robić coś zupełnie innego.

Przyjrzyjmy się, dlaczego dzieci nie powinny zbyt wcześnie specjalizować się w jednej dyscyplinie.

Kiedy trening przestaje być zabawą

Pamiętasz, jak biegało się na dworze jako dziecko? Jednego dnia gra w piłkę, drugiego wspinanie się na drzewa, a trzeciego jazda na rowerze. To naturalny rozwój ruchowy. Ale gdy pięciolatek trenuje tylko tenis sześć razy w tygodniu, coś zaczyna znikać. Radość.

Dzieci uczą się poprzez ruch. Różnorodny, zabawowy, urozmaicony. Jeśli zamkniemy je w jednej sportowej „bańce”, ich ciało rozwija tylko jeden zestaw umiejętności, podczas gdy reszta stoi w miejscu. To jak nauka pisania, ale ćwiczenie tylko połowy alfabetu. Spróbuj napisać w ten sposób wypracowanie.

Ciało dziecka w końcu powie „dość”

Ciało dziecka to nie jest pomniejszona wersja ciała dorosłego. Kości, mięśnie, stawy wszystko jest w fazie rozwoju. Jeśli jedna część ciała jest przez długi czas intensywnie obciążana, może to prowadzić do przeciążeń, bólu, a nawet kontuzji.

Wyobraź sobie dziesięcioletniego piłkarza, który przez cały czas kopie tylko prawą nogą. Po kilku latach może mieć świetny strzał, ale też wyraźną dysproporcję siły między prawą a lewą nogą. A to prosta droga do bólu pleców, bioder i kolan. Zdrowy rozwój fizyczny potrzebuje równowagi.

„A co jeśli przestanie to lubić?”

Dzieci są cudownie zmienne. Dziś kochają karate. Za tydzień chcą spróbować parkouru. Za miesiąc marzą o szachach (no dobrze, może nie aż tak często). Ale jeśli od najmłodszych lat są „zamknięte” w jednej dyscyplinie, ryzyko wypalenia jest bardzo realne.

Rodzice inwestują czas, pieniądze i emocje w treningi i oczekują kontynuacji. A potem pewnego dnia, w wieku dziesięciu lat, dziecko mówi: „Już mnie to nie cieszy.” I co wtedy? Po latach treningów i zawodów trudno zacząć coś nowego od zera. Kiedy dzieci próbują różnych aktywności od małego, lepiej rozumieją, co naprawdę je pasjonuje. I zachowują wolność wyboru.

Najlepsi sportowcy nie zaczynali wcześnie zaczynali mądrze

Może to zaskakiwać, ale wielu topowych sportowców nie skupiało się od dziecka na jednej dyscyplinie. Próbowali różnych aktywności. Roger Federer grał w dzieciństwie w piłkę nożną. Michael Jordan grał w baseball i futbol amerykański. Usain Bolt zaczął biegać później, a wcześniej grał w krykieta.

Najlepsi zbudowali szeroką bazę umiejętności ruchowych. Ta różnorodność później wspierała ich koordynację, siłę i odporność psychiczną.

Walter Iooss Jr./Sports Illustrated/Getty Images

Co robić zamiast wczesnej specjalizacji?

  • Pozwól dzieciom próbować różnych sportów i aktywności: biegania, skakania, wspinania, pływania, gier zespołowych
  • Wspieraj różnorodność dziecko chce grać w piłkę? Świetnie. Niech spróbuje też gimnastyki czy jazdy na rowerze
  • Unikaj porównań  każde dziecko rozwija się w swoim tempie
  • Skup się na doświadczeniu zajęcia sportowe powinny przede wszystkim dawać radość, nie być serią monotonnych ćwiczeń

I na koniec jedna myśl: mistrzów nie tworzy się w przedszkolu

Wczesna specjalizacja może brzmieć jak dobra strategia, ale często prowadzi do przeciążeń, kontuzji i wypalenia. Znacznie zdrowszą drogą jest wszechstronny rozwój ruchowy. Pozwala on dziecku naturalnie odnaleźć swoją dyscyplinę  bez presji i z uśmiechem.

Jeśli więc chcesz, aby Twoje dziecko odniosło sukces, nie zamykaj go od początku w jednej dyscyplinie. Daj mu przestrzeń do odkrywania, eksperymentowania i  co najważniejsze czerpania radości z ruchu.

Może wybierze coś, czego w ogóle się nie spodziewasz.
A może właśnie w tym stanie się naprawdę świetne.